Dziś post bardziej praktyczny - dotyczy higieny naszych podopiecznych, zwłaszcza tych chodzących i z demencją. Treści są oparte o moje doświadczenie i starałam się uszeregować problemy tak, by czytelnie omówić te, które wg mnie są najczęstsze. Jest już post jak technicznie wykonać toaletę, a dziś temat trochę dopełniający.
Każdy z nas, opiekunów na pewno nie raz słyszał, któryś z tych tekstów, na prośbę o umycie się lub zmianę odzieży:
"Ale ja się właśnie myłam/ myłem.""Jutro się umyje i przebiorę.""Ile można się przebierać?! Przecież jestem czysta/ czysty.""A czym ja się miałam/ miałem ubrudzić?""Przecież to świeża bielizna!""Ile razy można się myć?! Dopiero co się myłam/ myłem.""Nie mogę się myć bo zaraz będę chora/ chory.""Tak się źle czuje, że dziś nie dam rady.""Nie rozbiorę się, bo patrzą na mnie."lub gdy ktoś lubi mądrości ludowe:"Częste mycie skraca życie", "Od smrodu nikt nie umarł, a od przeziębienie nie jeden."
