Dziś przychodzę z tematem na czasie - upały.
Kiedy zaczynałam pisać tego posta, o godz. 19.45 było 29'C za oknem. Nie dziwi mnie to za bardzo, biorąc pod uwagę fakt, że jest lato.
Dziwią mnie natomiast inne rzeczy...
Nie tak dawno wybrałam się na kilka dni nad morze. Z plaży schodziłam przed godz. 12, bo poza wiedzą o szkodliwości słońca, nie dało się zwyczajnie, fizycznie wyleżeć na plaży w tym upale. Wychodząc z plaży mijałam za to grupy seniorów, który właśnie przyszli lub którzy się okopali na środku (ogrodzili parawanem mimo, że nie ma wiatru) już rano. Na plaży ponad 30'C, słońce grzeje nie do wytrzymania, nie ma wiatru - patelnia. A seniorzy leżą...